Coraz więcej poszkodowanych przez Google
W ostatnim czasie coraz więcej sytuacji wskazuje na to, że Google jest coraz ostrzejsze w swoich działaniach, m.in. w stosunku do webmasterów, którzy chcąc nie chcąc muszą odpowiadać za działania swoich „sąsiadów”. Zaczęło się od wypowiedzi Guglarza (Kaspara Szymańskiego), który w jednej z rozmów na forum Google napisał:
jeżeli freehost jest bardzo zaspamowany, niekiedy wykluczamy go całego z indeksu Google. Takie przypadki zdarzają się nie często.
Wywołało to oczywiście dyskusję nie tylko w polskiej branży SEO, ale także na zagranicznych blogach o tej tematyce. Doszło bowiem do sytuacji, w której niczego nieświadomi webmasterzy tworzący wartościowe serwisy, mogą być poszkodowani tylko przez to, że ich „sąsiedzi” nie stosują się do wskazówek jakościowych tej wyszukiwarki. Daje to coraz większe możliwości nieuczciwej konkurencji, która może celowo wykorzystać ten fakt i doprowadzić do zbanowania całej domeny wraz z jej subdomenami.
Kolejna informacja związana z tym tematem wyszła od Guglarza Johna Muellera na angielskiej grupie dyskusyjnej:
In situations where we find a significant number of subdomains with malicious content, our systems may assume that there is a general issue with the domain name and flag it accordingly.
Tym razem dotyczy ona sytuacji, w której na wielu subdomenach tej samej domeny wykryto złośliwy kod. Zamiast w wynikach wyszukiwania oznaczyć ostrzeżeniem tylko te subdomeny, które faktycznie taki kod zawierają, Google może je wyświetlać przy wszystkich serwisach w obrębie domeny zakładając, że problem może dotyczyć także ich. Mamy więc kolejny przypadek, w którym właściciele stron mogą zostać ukarani za działania innych, niezwiązanych z nimi osób.
To tak jakby z góry założyć, że „kto z kim przestaje…” Czy jednak na takich działaniach faktycznie najbardziej tracą ci, którzy się do nich przyczynili?
Darmowe ogłoszenia
Pozycjonowanie Gdynia
Tworzenie stron Olsztyn
Dodaj komentarz